Wszystko o Twoich ulubionych grach, filmach i telewizji.

Evil Within 3: 10 rzeczy, których NIE CHCEMY

102

The Evil Within jest słabszym graczem, jeśli chodzi o franczyzy z gatunku action-horror. Serial stoi w długim cieniu Resident Evil i Silent Hill, ale zawsze zajmuje szczególne miejsce w moim sercu. Koszmarne wizualizacje i obrzydliwe projekty potworów są na mojej ulicy. I chociaż deweloperzy, Tango Gameworks, nie ogłosili obecnie Evil Within 3, uważam, że to tylko kwestia czasu, zanim otrzymamy trzecią grę.

Mając to na uwadze, porozmawiajmy o tym, czego absolutnie NIE chcę w Evil Within 3. Niezależnie od tego, czy chodzi o powtarzanie błędów w dwóch pierwszych, czy ściganie kiepskich trendów w horrorach, oto cechy i przyszłe decyzje projektowe, których chcę, aby Tango Gameworks pozostało daleko, z dala od. Nawet Capcom, złoty standard, nie jest w stanie poprawnie wykonać wszystkich sequeli horrorów. Teraz przypnij się do Animusa i zbadaj głębiny mojego pokręconego umysłu — oto 10 najważniejszych rzeczy, których nie chcę w Evil Within 3.


Evil Within 3: 10 rzeczy, których NIE CHCEMY

#1: Ten kinowy współczynnik proporcji

Z jakiegoś powodu oryginalne Evil Within mogło być odtwarzane tylko w proporcjach 2:35:1. Nie, to nie jest natywna rozdzielczość — gra była po prostu w formacie letterbox. To jedna z dziwniejszych decyzji w grze, która musiała sprawdzić się od razu. Dopiero dużo później łatka usunęła wymuszony boks na litery i przywróciła proporcje pełnoekranowe.

Jakie są szanse, że to będzie w sequelu? Powiedziałbym, że szanse są zerowe. Nawet The Evil Within 2 zawiera dla żartu specjalny „Tryb kinowy". W przyszłości raczej nie zobaczymy dziwnych proporcji w tej serii — ale proszę, nie umieszczaj kolejnego.


Evil Within 3: 10 rzeczy, których NIE CHCEMY

#2: Więcej Insta-Kill Monsters

Jednym z najbardziej irytujących aspektów The Evil Within jest to, jak wiele potworów, które można natychmiast zabić, napotkasz w koszmarnym krajobrazie mózgu seryjnego mordercy. Są podwodne ryby, które cię zabijają, tropiący faceci z bezpiecznymi głowami i cholerna kobieta o imieniu Laura. Och, jest też psychol od piły łańcuchowej, niewidzialny nawiedzony z krostami wyrastającymi z twarzy i Shade — para damskich nóg w świetle reflektorów. To nie wszystkie potwory, które można natychmiast zabić w grze! To tylko ułamek!

Nie potrzebujemy jeszcze więcej potworów do natychmiastowego zabijania! The Evil Within 2 mądrze obniżyło liczbę potworów, które po prostu zabijają cię, gdy się zbliżą. W porządku jest mieć jednego — gry Resident Evil zawsze mają jednego lub dwóch takich gości — ale kiedy masz do czynienia z bossami, którzy zabijają twoją postać jednym uderzeniem i dokończenie zajmuje dużo czasu… będziemy błagać o litość i poproś o kilka mniej natychmiastowych zgonów. Śmierć jest przerażająca, ale powtarzanie w kółko tych samych fragmentów jest o wiele mniej przerażające.


Evil Within 3: 10 rzeczy, których NIE CHCEMY

#3: Jeszcze krótsze paski wytrzymałości

Oto coś, czego gry Resident Evil nie mają — pasek wytrzymałości. W RE4 i RE2 Remake możesz swobodnie biegać, ile chcesz. The Evil Within okrutnie zmusza cię do utrzymywania śmiesznie małego paska wytrzymałości, który w Evil Within 2 się skrócił! Poważnie, jeśli myślałeś, że ten pasek wytrzymałości nie może być krótszy, pomyśl jeszcze raz! Teraz twój facet zaczyna się kręcić po dziesięciu sekundach lekkiego truchtu.

Naprawdę, te paski wytrzymałości nie są najgorszą rzeczą na świecie. Mimo że są znacznie krótsze, myślę, że w The Evil Within 2 służą dużo większemu celowi. Wolałbym całkowicie pozbyć się pasków wytrzymałości i podać nam alternatywny powód, dla którego nie możemy po prostu prześcignąć potworów — ale jeśli tak się nie stanie, po prostu wydłużmy nieco te paski wytrzymałości.


Evil Within 3: 10 rzeczy, których NIE CHCEMY

#4: Sekwencje strzelania na okładkę

Resident Evil 4 to pełna napięcia gra akcji z przerażającymi sekwencjami — a jej sekwencje przekształciły się w prostą akcję ze strzelaniem z okładki. Capcom po prostu czasami nie może się powstrzymać. Możemy nawet zobaczyć ten trend powtórzony w Resident Evil 2 Remake i Resident Evil 3 Remake – i uwielbiam obie te gry, ale Resident Evil 3 Remake to znacznie bardziej zorientowana na akcję wersja poprzedniej gry survival horror.

Chcemy, aby Evil Within 3 było o horrorze. Resident Evil 5 i Resident Evil 6 mają sekwencje strzelania z osłony przeciwko wrogom uzbrojonym w broń. Mam słabość do obu tych śmiesznych gier, ale wolałbym trzymać Evil Within w dziale horrorów. Nadal możemy mieć fajną grę bez wymiany kul ze złymi facetami. I nie jest to całkowicie wykluczone… jeśli nie grałeś w The Evil Within 2, na koniec czeka cię spora niespodzianka. Tak, jest sekwencja strzelanek. Raz wystarczyło, nie potrzebujemy go ponownie!


Evil Within 3: 10 rzeczy, których NIE CHCEMY

#5: Dopasowany tryb gry wieloosobowej

Naprawdę czepiam się dzisiaj Capcom, ale The Evil Within to gra całkowicie w stylu Resident Evil, więc myślę, że to uczciwe miejsce do porównania. A gry Resident Evil po prostu wciąż produkują dziwne tryby dla wielu graczy, których nikt tak naprawdę nie chce — ale Capcom po prostu je włącza! Spółdzielnia jest w porządku, mówię o czymś zupełnie innym.

Resident Evil 3 Remake zawierał dziwną rzecz o nazwie Resistance – gdzie jedna drużyna ocalałych walczyła z geniuszem, aby uciec z ośrodka testowego Umbrella. Resident Evil Village zawiera jeszcze jeden tryb dla wielu graczy, w którym bohaterowie z historii serii strzelają do siebie. Dlaczego?! To są w najlepszym razie rozrywki! Nie marnuj czasu na bezsensowną zawartość dla wielu graczy i po prostu uczyń Evil Within 3 najlepszą grą, jaką może być.


Evil Within 3: 10 rzeczy, których NIE CHCEMY

#6: Niezwykle liniowe poziomy

Jedną z najlepszych zmian w The Evil Within 2 jest jego nieliniowość. Wiele poziomów to szeroko otwarte piaskownice, w których możesz swobodnie znaleźć potężne przedmioty ulepszeń, nowe bronie lub doświadczyć najstraszniejszych przerażeń. Chociaż w The Evil Within 2 wciąż istnieją liniowe poziomy, większość z nich pozwala ci się skradać lub walczyć na swój sposób. To bardzo pozytywna zmiana.

Zabranie środowisk otwartego świata i postawienie nas z powrotem na torach byłoby cofnięciem się. Jeśli już, to przyszłe gry z tej serii powinny naprawdę rozwijać ideę otwartego świata i zawierać duże poziomy pełne przerażających rzeczy do eksploracji w nieliniowy sposób. To rodzaj kreatywności, który wyróżni tę serię spośród innych klonów Resident Evil.


Evil Within 3: 10 rzeczy, których NIE CHCEMY

#7: „Zainspirowany przez PT”

Nigdy więcej korytarzy, które zapętlają się w nieskończoność, proszę. PT (Playable Teaser) było dziwnym demem dla tworzonej niegdyś przez graczy kontynuacji Silent Hill, wyreżyserowanej przez Hideo Kojimę — i cała sprawa spłonęła doszczętnie wraz z większością pracowników Konami zajmujących się tworzeniem gier. PT to przerażająca rewelacja. Rzecz jest najbardziej zbliżona do prawdziwego creepypasty. Nic dziwnego, że niezależni deweloperzy wciąż próbują stworzyć następny PT

A PT jest świetny. Chciałbym zobaczyć więcej przerażającej, koszmarnej i paranoicznej atmosfery PT w The Evil Within — drgającego ducha, płaczącego płodu, niemożliwą geometrię korytarza. Wszystkie te rzeczy są świetne! Ale nie chcę bezpośredniego hołdu PT w grze. Nie chcę, aby gra przechodziła w FPS i zastępowała łamigłówki dziwnymi tajemniczymi pudełkami społeczności. Deweloperzy muszą przestać próbować ścigać smoka PT.


Evil Within 3: 10 rzeczy, których NIE CHCEMY

# 8: Nigdy więcej timerów do kawy

Jeden z najmniejszych małych zwierzątek w grze The Evil Within 2 jest związany z kawą. W Twojej kryjówce znajduje się ekspres do kawy, który powoli się uzupełnia. Kawa to jedyne źródło leczenia, które nie marnuje zasobów. Nie leczysz się oszczędzając, więc jeśli zostaniesz zraniony w pobliżu swojej kryjówki i potrzebujesz kolejnej dawki darmowego leczenia — przygotuj się na czekanie. Ekspres do kawy nie napełnia się przez określony czas. Jak długo? Nie mam pojęcia. Chcę tylko, żeby kawa parzyła szybciej! Uzdrów mnie i przestań kazać mi czekać!

OK, rozumiem, że minutnik kawy służył do celów rozgrywki. Powinieneś eksplorować otoczenie — a gdybyś mógł leczyć się tak często, jak chcesz, obszar w pobliżu twojego bezpiecznego domu byłby całkiem bezpieczny. To może być najdrobniejsza skarga na tej liście, ale nie obchodzi mnie to — nie chcę czekać na kawę!


Evil Within 3: 10 rzeczy, których NIE CHCEMY

#9: Symulator biegania z perspektywy pierwszej osoby, słabo oświetlony

Większość gier niezależnych daje ci latarkę, ograniczoną żywotność baterii i prześladowcę, który ściga cię przez ciemne korytarze. Gry Amnesia spopularyzowały tak rozpowszechniony styl horroru typu sneak-and-sprint, a to są bardzo dobre (i przerażające) gry. Ale nie są tym, czego chcę od PT. Ostatnią rzeczą, jakiej chcę, jest kolejna gra Outlast — zawsze fajniej jest stawić czoła swoim lękom niż szukać właściwej ścieżki w środowisku, którego nawet nie możesz zobaczyć.


Evil Within 3: 10 rzeczy, których NIE CHCEMY

#10: Kolejny ostatni szef QTE

The Evil Within 1 popełnia ciężki grzech w grach. Nie walczysz nawet z ostatnim bossem. Imponujący gigantyczny potwór czekający na końcu wcale nie jest bitwą — wystarczy wykonać proste QTE i zabić stwora. Bez wyzwania. Brak poczucia spełnienia.

Jasne, horrory nie są tak naprawdę znane ze wspaniałych finałowych bitew, ale chciałbym trochę napięcia! Po prostu daj nam coś! The Evil Within 2 znacznie poprawiło swoją grę z bossem, z imponująco potężną ostateczną bitwą, która mnie uszczęśliwiła. Mamy nadzieję, że The Evil Within 3 dostarczy coś jeszcze lepszego.

Źródło nagrywania: gameranx.com

Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić Twoje wrażenia. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuję Więcej szczegółów