Powrót 4 DLC Blood będzie wymagany tylko dla lidera imprezy
Back 4 Blood to jedna z bardziej oczekiwanych gier kooperacyjnych, które pojawią się w tym roku. Przy tak dużej liczbie fanów, którzy wciąż regularnie korzystają z Left 4 Dead 2 długo po jej wydaniu i znajdują wsparcie od fanów oferujących modyfikacje do gry, jest niespodzianką, że Valve nie wypuściło nowej części. Nie powstrzymuje to jednak oryginalnego zespołu programistów przed brudzeniem sobie rąk w tworzeniu duchowego następcy. Podczas gdy zespół programistów Turtle Rock Studios nie ma już kontroli nad Left 4 Dead, a własność IP należy do Valve, wydaje Back 4 Blood.
Prawdopodobnie już słyszałeś i widziałeś rozgrywkę Back 4 Blood w tym momencie. Jeśli jednak to w jakiś sposób prześlizgnęło się przez szczeliny, Back 4 Blood jest tytułem kooperacyjnej strzelanki zombie. Podobnie jak w Left 4 Dead, gracze będą pracować z grupą postaci lub graczy, przemierzając różne poziomy, walcząc z falami nieumarłych zombie rzucających się na gracza. Tym razem deweloperzy z Turtle Rock Studios chcieli rozszerzyć grę nieco bardziej niż to, co otrzymaliśmy w Left 4 Dead.
Oznacza to, że dostaniemy więcej postaci, typów zombie, większe poziomy i więcej narracji. Widzieliśmy także pewne elementy rozgrywki, które pojawiły się w tej grze, których nie było w czasie gry Left 4 Dead. Obejmuje to system kart, który dodaje wzmocnienia różnym postaciom lub wrogom wraz z trybem PVP o nazwie Swarm. Niezależnie od tego, po premierze tego tytułu trwają prace nad DLC.
Nie wiemy, czego dokładnie można się spodziewać po DLC, ale powinno zawierać dodatkowe mapy poziomów i rozszerzenia kampanii. Mając to na uwadze, nie wygląda na to, że będzie to gra, która zmusi wszystkich graczy do zakupu i zainstalowania DLC, aby mogli grać online. Okazuje się, że tylko lider drużyny online musi mieć DLC, do którego dostęp uzyskują inni gracze, gdy są do niego dołączeni. Na razie możemy oznaczyć nasze kalendarze dla Back 4 Blood, który trafi na rynek 12 października 2021 r. Na platformy PC, PS4, PS5, Xbox One i Xbox Series X/S.
Źródło: Gameradar